Press Centre


20 May 2016
Zastępstwo na wakacje

Dobry pracownik to skarb. Ma on pełne prawo do odpoczynku, jednak dla jego pracodawcy sezon urlopowy wiąże się z niemalże cyrkowymi akrobacjami przy układaniu grafiku pracy personelu. Podpowiadamy, jak temu zaradzić. Pan Andrzej prowadzi blisko 100-metrowy sklep na Dolnym Śląsku. Zatrudnia jedną pracownicę. Gdy ona idzie na urlop albo na zwolnienie, nasz czytelnik stoi za przysłowiową ladą od rana do nocy. – Nie mam nawet czasu na zjedzenie ciepłego obiadu, chociaż dom jest tuż obok – przyznaje. Kilka razy dawał ogłoszenie o pracę na zastępstwo, ale odzew był nikły. – Każdy szuka stałej pracy, nie dorywczej – mówi detalista.

Leasing pracowniczy

Rozwiązaniem, które staje się coraz popularniejsze, jest wynajem czasowego pracownika. Początkowo traktowana z dużą nieufnością przedsiębiorców, obecnie jest to jedna z najszybciej  rozwijających się form zatrudnienia. Do najczęściej outsourcowanych procesów w Polsce wciąż należą księgowość, obsługa klienta, wsparcie IT, usługi finansowe – wynika z raportu „10 lat sektora nowoczesnych usług biznesowych w Polsce”, opracowanego przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ) i firmę Hays. Ale to się zmienia. W ostatnich pięciu latach eksperci zauważają stały, kilkunastoprocentowy wzrost rynku outsourcingu sił sprzedaży. Wśród sektorów, które najchętniej korzystają z leasingu pracowniczego w pierwszej kolejności wymienia się branże FMCG, elektro, finansową, farmaceutyczną, telekomunikacyjną, a także największych na rynku touroperatorów.

Na polskim rynku działa ponad 20 profesjonalnych firm zajmujących się tą działalnością. Jedną z największych jest ASM Sales Force Agency. – Jako specjaliści we wsparciu sprzedaży delegujemy do pracy m.in. merchandiserów, promotorów, animatorów, personel sklepów i magazynów – wymienia Piotr Modliński, new business manager ASM Sales Force Agency.

„Wypożyczony” pracownik jest remedium nie tylko podczas sezonu urlopowego, ale także sprawdza się w sytuacjach nagłych, gdy np. ktoś z personelu zachoruje. Agencje pośrednictwa potrafią z dnia na dzień oddelegować pracownika do sklepu. Chcąc być jednak spokojnym o wakacyjną obsadę, warto już dziś o tym pomyśleć. Im wcześniej firmy leasingujące pracowników otrzymają informacje o zapotrzebowaniu, tym lepiej.

Atutów, przemawiających za leasingiem personelu, jest oczywiście jeszcze więcej. Firmy zewnętrzne biorą na siebie wszelkie obowiązki związane z zatrudnieniem pracownika. To one rozliczają go z czasu pracy, wypłacają pensję czy ubezpieczają. Dbają też o zastępstwo na wypadek jego choroby, urlopu czy ciąży.

W agencji można wynająć nawet tylko jednego pracownika. Detalista nie musi więc oferować pracy na pełen etat. Nie ma też minimalnego czasu leasingowania np. sprzedawcy. Dla przedsiębiorcy najprostszym i zarazem najpopularniejszym modelem jest rozliczenie na podstawie stawki godzinowej. Możliwy jest też ryczałt lub praca na akord.

– Stawki są rynkowe i konkurencyjne. Zatrudniając z nami zyskuje się personel nawet o 10-15 proc. taniej niż samemu – podkreśla Patryk Górczyński, członek zarządu ASM Group, właściciela spółki ASM Sales Force Agency.

Ogromna baza

Specjaliści z ASM zapewniają, że każdy pracownik dostaje odpowiednie materiały dydaktyczne oraz jest przeszkolony pod kątem konkretnego stanowiska. – Staramy się aktywizować osoby bezrobotne, szczególnie młode. Współpracujemy ze stowarzyszeniami i organizacjami pozarządowymi wspierającymi i promującymi zatrudnienie – wymienia Górczyński. – Ponadto współdziałamy z państwowymi urzędami pracy, ochotniczymi hufcami oraz innymi organizacjami rządowymi – dodaje.

Dzięki temu firma ma liczoną w co najmniej dziesiątkach – jeśli nie setkach – tysięcy bazę pracowników z całego kraju. ASM leasinguje personel największym sieciom handlowym, ale także mniejszym klientom, w tym do sklepów ajencyjnych, franczyz, sklepów rodzinnych i regionalnych produkcji. – Współpracujemy z firmami, które zatrudniają pomiędzy 1 a 25 tysięcy osób – mówi Patryk Górczyński z ASM.